Konkurencja o pracę Ukraińców

Ukraińcy z powodu biedy w ich kraju, braku perspektyw i możliwości rozwoju zawodowego oraz napiętej sytuacji politycznej, wybierają wyjazd z ojczyzny i pracę w krajach Unii Europejskiej. Szacuje się, że wyjazd obywateli ukraińskich do pracy w innych państwach, dla pogrążonej w kryzysie Ukrainy, to cios. Sytuacja pogłębia stagnację gospodarczą. Trudno dziwić się ludziom, że wyjeżdżają z kraju, gdzie najniższe wynagrodzenie urąga godności człowieka i nie pozwala nawet na skromne życie. W takich okolicznościach patriotyzm schodzi na plan dalszy i ustępuje trudom codziennego życia.  Z drugiej strony Ukraińcy standardowo pracują w Polsce pół roku, na kolejne półroczne wraca do swojej ojczyzny i wydaje pieniądze zarobione w Polsce, czym napędza konsumpcję.

 

Konkurencja o taniego pracownika

 

Nie tylko polscy pracodawcy zmagają się z brakiem rąk do pracy, zwłaszcza na stanowiskach fizycznych. To problem całej Europy. Przez kilka lat sytuację w krajach starej Unii ratowali polscy emigranci, którzy godzili się na niższe stawki. Po kilku latach Polacy stali się cenionymi pracownikami, którzy nie chcą już pracować za najniższe stawki. Poza tym zmniejszyła się ilość Polaków wyjeżdżających do pracy za granicę.  Ukraińcy chętnie pracują nie tylko w Polsce, ale także w Czechach i Niemczech. Oba kraje wprowadziły szereg udogodnień przy zatrudnianiu pracowników z Ukrainy i oferują większe stawki wynagrodzenia. Analitycy rynku pracy są zgodni, co do tego, że wkrótce Polska może mieć kłopot z pozyskaniem pracowników z Ukrainy, ponieważ nasi pracodawcy nie są w stanie zaoferować lepszych pensji niż w Niemczech. Aż 59% obywateli Ukrainy pracujących w Polsce, deklaruje, że jeżeli mieliby okazję, aby podjąć pracę w Niemczech, to skorzystaliby z propozycji niemieckiego pracodawcy. Oczywiście są zadowoleni z pracy w Polsce, ale mają coraz wymagania finansowe.

 

Problemy z pozwoleniem o pracę 

 

Pracownicy z Ukrainy mogą pracować legalnie w Polsce w charakterze pracowników tymczasowych przez okres 6 miesięcy. Później muszą wrócić na Ukrainę. Na pozwolenie na pracę przez dłuższy okres, czeka się kilka miesięcy.  Pracownik z Ukrainy traci cenny czas w swoim kraju. Trudno się dziwić, że nie chce czekać na pozwolenie pracy w Polsce i wybiera Niemcy lub Czechy. Polskim problemem przy wydawaniu pozwoleń na pracę nie są skomplikowane przepisy, ale opieszałość urzędników. Tymczasem Niemcy wprowadziły przepisy pozwalające na pracę w ich kraju osobom spoza Unii Europejskiej i znacznie ułatwiają procedury związane z jak najdłuższym okresem zatrudnienia.  Pracownicy z Ukrainy to w Niemczech i w Czechach cenny kapitał ludzki, w który należy inwestować. Ukraińcy chętnie pracują w branżach niezbyt popularnych wśród Niemców i Czechów. Ich oczekiwania płacowe są znacznie niższe niż obywateli tych krajów. Pracują uczciwie, rzetelnie i sumiennie, mają właściwe kwalifikacje.

 

Błędne przekonanie polskich pracodawców

 

Polak lubi wszelkie ugruntowane przekonania społeczne. W ten sposób buduje wizję świata. Problemy zaczynają się w sytuacji, kiedy rzeczywistość i badania socjologiczne obalają mity, w które wierzy społeczeństwo. W przypadku pracowników z Ukrainy funkcjonuje przekonanie, że będą wybierać Polskę ze względu na bliskość domu, podobny język i obyczaje. Jednakże badania pokazują, że powyższy pogląd jest błędny. W przypadku konkurencji z niemieckim rynkiem pracy takie wartości jak: niewielkie różnice językowe i sąsiedztwo geograficzne są na końcu powodów, dla których pracownicy z Ukrainy podejmują pracę za granicą. Dla Ukraińców najważniejsze są zarobki. W tej materii polscy pracodawcy nie mogą konkurować z niemieckim rynkiem pracy. Ukraińcy wskazują, że chcieliby pracować w Polsce 2-3 lata. Często podejmują pracę poniżej swoich kwalifikacji. Polska mogłaby mieć lepszą pozycję jako rynek pracy przyciągający pracowników z Ukrainy, gdyby ułatwiała tym osobom pracę przez dłuższy czas. Wymaga to zmiany prawa.

 

Demograficzna konieczność

 

Demografowie i analitycy rynku pracy są zgodni co do tego, że niż demograficzny w Polsce już jest widoczny na rynku pracy. Sytuację pogarsza emigracja zarobkowa z lat 2004- 2014. Tylko niewielki procent Polaków wraca do Polski, większość emigrantów zarobkowych osiedliła się w innych krajach. Ratunkiem dla polskiego rynku pracy są pracownicy z Ukrainy. Polska musi stawić w tej materii czoło niełatwej konkurencji niemieckiej. Braki kadrowe na stanowiskach produkcyjnych i w budownictwie pogłębiają się i bez pracowników z Ukrainy trudno będzie funkcjonować polskim przedsiębiorcom. Ukraińcy podnoszą poprzeczkę w kwestii wynagrodzeń, ponieważ wiedzą, jak ważna jest ich praca dla polskich pracodawców. 

 

Zatrudnianie pracowników z Ukrainy opłaci się obu stronom. Obywatele ukraińscy zyskują pracę za zdecydowanie lepsze pieniądze niż na Ukrainie, a polscy pracodawcy uzupełniają braki kadrowe. Według pracodawców konieczne są kolejne ułatwienia w zatrudnianiu cudzoziemców i pozwolenie osobom za wschodniej granicy na dłuższą pracę w Polsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *