Vaporizery, czyli nie e-papierosy

Vaporizery to urządzenia, które na razie jeszcze dość nieśmiało przebijają się na polskim rynku. Są na tyle mało popularne, że wiele osób cały czas myli je z e-papierosami i nawet nie zwraca na to uwagi. Często jedne i drugie traktowane są właściwie jako to samo, choć są między nimi spore różnice. Duża popularność e-papierosów, które stały się już codziennym substytutem papierosów tradycyjnych, sprawia jednak, że wiele osób nawet nie wie o istnieniu vaporizerów. Czym więc różnią się jedne od drugich?

Czym są vaporizery?

Vaporizer to urządzenie służące do podgrzewania zmielonego na drobiny suszu marihuany do temperatury powodującej odparowanie tetrahydrokannabinolu i innych kannabinoidów. Można w nim także podgrzewać zioła, które są wykorzystywane w aromaterapii. W wyniku takiego podgrzania powstaje intensywna, aromatyczna para o słodkim zapachu, która jednocześnie nie podrażnia górnych dróg oddechowych. Nazwa vaporizer wzięła się od angielskiego słowa „vapour” w wersji brytyjskiej lub też „vapor” w amerykańskim angielskim. Oznacza ono „parę”. Nieprzypadkowo, bo istotną różnicą w porównaniu z papierosami, ale także paleniem marihuany jest to, że w trakcie waporyzacji wydzielana jest właśnie wyłącznie para, a nie dym. Tym samym nie dochodzi do wprowadzenia do organizmu poprzez drogi oddechowe szkodliwych substancji smolistych. Badania naukowe dowodzą, że używanie vaporizerów jest znacznie zdrowsze dla organizmu niż palenie papierosów czy marihuany.

Czym różnią się vaporizery od e-papierosów?

Ze względu na pewne podobieństwa związane z wytwarzaniem pary o słodkim zapachu bardzo często vaporizery są uznawane za e-papierosy. Z tego też powodu najczęściej definiowane są poprzez wskazanie różnic. Ta podstawowa polega na substancji, która jest podgrzewana w celu uzyskania aerozolu. W przypadku e-papierosów są to zawsze tak zwane e-liquidy, czyli płyny aromatyzowane, składające się zwykle z glikolu propylowego i roślinnej gliceryny. To więc zupełnie inny składnik niż wykorzystywany w vaporizerach. Nawet jeśli pojawiają się na rynku (głównie amerykańskim) e-liquidy wzbogacone o substancje ziołowe, to również nie należy ich używania mylić z waporyzacją.

 Warto też zwrócić uwagę, że e-papierosy zostały wprowadzone do użytku w jednym zasadniczym celu. Miały być dla palaczy zdrowszą alternatywą wobec palenia. Ciągle nie jest do końca zbadane to, czy rzeczywiście nie powodują daleko idących negatywnych konsekwencji zdrowotnych, niemniej jednak są uważane za zdrowsze od tradycyjnych papierosów i często używane jako ich substytut, który nie powoduje aż tak złego wpływu na zdrowie. Zupełnie inaczej wygląda sprawa vaporizerów, których zadaniem nie jest zastąpienie papierosów. Byłoby to trudne ze względu na to, że ich zadaniem jest wytwarzanie aromatycznej pary z zupełnie innych substancji.

Czy vaporizery są legalne?

Wiele osób, gdy dowiaduje się, na czym polega działanie vaporizerów zadaje pytanie czy jest to urządzenie legalne w Polsce. Wszystko przez fakt, że substancją podgrzewaną w celu uzyskania aromatu jest bardzo często susz marihuany, a powszechne skojarzenie z zakazem palenia marihuany rodzi podejrzenie. Warto jednak pamiętać, że waporyzacja jest czymś zupełnie innym niż samo palenie. Proces, który prowadzi do wytworzenia pary sprawia, że usuwane są najbardziej szkodliwe dla zdrowia substancje, co oznacza, że inhalowanie jest znacznie zdrowsze niż palenie THC. Dlatego też vaporizery w polskich warunkach prawnych są legalne. Nie ma żadnych przepisów, które zabraniały korzystania z nich, a ich używanie to sposób na zgodne z prawem dostarczenie organizmowi kannabinoidów lub innych substancji stosowanych leczniczo w aromaterapii.

Vaporizery w aromaterapii

Vaporizery mogą mieć wpływ na zdrowie dzięki ułatwieniu podgrzewania ziół stosowanych w aromaterapii, bo nie tylko susz marihuany może być w nich używany. Można także stosować popularne lecznicze zioła, których zalety znane są od lat. Mowa na przykład o melisie, tymianku, dziurawcu, walerianie, mięcie i wielu innych. Ich naturalny aromat powstały w wyniku podgrzania może zbawiennie wpływać na zdrowie. Przenośny vaporizer w aromaterapii jest w stanie zastąpić przyjmowanie ziołowych naparów, które działają uspokajająco czy wspomagają działanie organizmu. Z badań wynika nawet, że inhalowanie ziół jest skuteczniejsze od picia ich wywarów.

Trzeba jednak pamiętać, że w tym przypadku konieczne jest stosowanie innych waporyzatorów, ponieważ zioła aromaterapeutyczne posiadają zwykle niższą temperaturę waporyzacji niż susz konopny. Dlatego też nie można ich podgrzewać do temperatur przekraczających 180°C. Zwykle w przypadku ziół takich jak melisa, lawenda czy dziurawiec maksymalna temperatura nie przekracza 150°C, dlatego też potrzebne jest użycie odpowiedniego urządzenia. W tym przypadku bardzo dobrze sprawdzają się vaporizery przenośne wyposażone w możliwość regulowania temperatury podgrzewania. Odpowiednie zaprogramowanie temperatury pozwoli w najlepszy sposób wykorzystać lecznicze właściwości ziół w inhalacji.